KIM BYLI PIŁKARZE KARPAT? By Ryana Hubbarda

W 1947 roku w październiku klub pilkarski Merthyr Tydfil znalazł wolną sobotę. Ze względu na pierwszeństwo angielskich pucharów hrabstwa, zwyczaj nakazywał w tamtych czasach, aby rozegrać mecz towarzyski. Celem było zaspokojenie głodu rewalizacji w powojennym mieście i dostarczeniu ludziom rozrywki. Dlatego w południe 11 października Merthyr Tydfil przyjęła wyzwanie i zagrała z Karpatami mecz towarzyski.
Wydaje się, że sam mecz został zapomniany przez historię. Szkoda, bo tło zespołu gości było hołdem dla nowej Wielkiej Brytanii wychodzącej z globalnego konfliktu.
Wydaje się, że publiczność Merthyr również zlekceważyła drużynę odwiedzającą Penydarren Park, jako że program meczowy na nastęny tydzień rozgrywek FA Cup przeciwko Athletic Lovellsa ubolewał: „Ci kibice, którzy zostali oszukani przez nieodpowiedzialne plotki dotyczące składu polskiej jedenastki przegapili piłkarską ucztę, a „klasa” naszych gości zadała kłam „konikom”, którzy rozpowszechniali pogłoskę, że zespół powstał z polskich „Bevin Boys” w Abercynon. Jeśli którykolwiek z piłkarzy Karpat zdecyduje się zamieszkać w pobliżu, jestem pewien, że nasze kierownictwo chętnie zaoferuje im warunki ”.

Kim wiec byl klub pilkarski Karpaty?
Korzenie tej wyjątkowej drużyny piłkarskiej sięgają czasów wojny i okupacji Polski przez nazistowskie Niemcy i Rosję Sowiecką w 1939 roku.
Według doniesień polska piłka nożna rozpoczęła się we Lwowie na pokazowym meczu pomiędzy drużynami gospodarzy Sokoła (towarzystwo krzewienia kultury Sokółl) a Krakowem w 1894 r. To galicyjskie miasto szybko stało się znane z piłkarskiego rodowodu.
Dwoma głównymi klubami w mieście były Pogoń i Czarni, ale w latach trzydziestych stanął przed nimi nowy klub w regionie Junak Drohobycz, który pod przewodnictwem pułkownika Wojska Polskiego Mieczysława Młotka, w ciągu trzech lat awansował z klasy C do półfinałów klasy- A, ale wojna zatrzymała ich postępy i musieli się rozpaść bez osiągnięcia celu.
Piłka nożna w kontrolowanej przez nazistów Polsce została zatrzymana, ale grę kontynuowano w tajnych ligach. Na Górnym Śląsku kluby były w stanie kontynuować grę, jeśli funkcjonowały jako niemieckie i rywalizowały w regionalnej lidze niemieckiej. Natomiast w Polsce Wschodniej okupanci sowieccy zezwolili na kontynuowanie gry w piłkę nożną tylko klubom Związku Sowieckiego, na przykład Dynamo Lwów i Spartak Lwów.
Wielu graczy w strefie sowieckiej grało dla Rosji, były zawodnik Wisły Kraków Bolesław Habowski grał w Moskwie zarówno dla Dynamo, jak i Spartaka w latach 1940/41, należał też do Junaka.
Wielu z tych graczy Junaka dołączyło do "Szarych Szeregów" pułku w Polskiej Armii Podziemnej, a także pomogło założyć "Białych Kurierów", którzy pomagali przemycać ludzi na Węgry. Wkrótce większość graczy, którzy dołączyli do grupy żołnierzy zwanych Karpacką Brygadą Strzelców, oprócz bycia jednostką bojową chętnie wykorzystała każdą wolną chwilę, aby realizować inne zainteresowania, takie jak organizowanie pokazów i tworzenie chórów. Grali także w piłkę nożną.

Zawodnicy Junaka w Brygadzie zostali zachęceni przez pułkownika Młotka do stworzenia reprezentacyjnej drużyny, która rozgrywała mecze towarzyskie gdziekolwiek się udało. Rozegrali ponad 20 meczy, kiedy brygada została rozmieszczona w Jugosławii, Syrii, Palestynie i Egipcie. Ponieważ przyciągali również zawodników z innych, najlepszych polskich drużyn, byli bardzo dobrzy i wygrali ponad dwie trzecie meczy, które zagrali. Bolesław Habowski wrócił z Moskwy, aby dołączyć również do swoich towarzyszy.
Brygada Karpacka służyła z wyróżnieniem na Bliskim Wschodzie i we Włoszech obok żołnierzy alianckich. Przed wysłaniem do Wielkiej Brytanii w 1946 r. w celu demobilizacji Karpaty rozegrały kilka kolejnych meczów przeciwko włoskiej opozycji w Bolonii, Lazio i Bari.
Proces demobilizacji był dla wielu Polaków bardzo trudny, zwłaszcza, że znaczna część wschodniej granicy została przekazana Związkowi Sowieckiemu podczas konferencji w Jałcie, więc gracze z Drohobycza i Lwowa zostali bez klubów. Wielu Polaków zdecydowało się na osiedlenie w Wielkiej Brytanii zamiast powrotu do komunistycznej Polski. Ponad 114 000 polskich żołnierzy przeszło przez polski Korpus Przesiedleń w 1947 r. pomimo sprzeciwu związków i Ernesta Bevina.
Bolesław Habowski osiadł w Buckinghamshire i nadal grał dla Karpat, które nadal reprezentowały Polaków na emigracji. Rozegrali wiele meczów towarzyskich z angielskimi klubami i oczywiście odwiedzili Merthyr Tydfil w ten sobotni październikowy dzień 1947 roku.
Drużyna polskich piłkarzy, którzy zagrali tego dnia w Penydarren Park, nie była zwykłą drużyną, ale przedłużeniem polskiej walki o przetrwanie. Program dnia meczowego powitał drużynę, która „bije zwycięstwami nad klubami pierwszej klasy”, a co najważniejsze, chciała „powitać Polaków jako lojalnych sojuszników i przeciwników godnych naszych najlepszych drużyn."
Sama gra najwyraźniej była spektakularna, a Merthyr wygrała 5-3 z bramkami Stana Daviesa, Billa Hulletta (2), gole dla Karpat strzelili Slubowski, Jakubiec i oczywiście Bolesław Habowski.
Wyjatkowi przeciwnicy dla Martyrs, zaraz po wojnie, rozegrali mecz, który zasługuje na miano jednego z najlepszych meczy towarzyskich, jakie kiedykolwiek rozgrywano w Penydarren Park.
Większość informacji w tym artykule zawdzięczamy genialnemu „

“From Partition to Solidarity the first 100 years of Polish football” Ryana Hubbarda.

Comments

Popular posts from this blog

A bleak midwinter By Konrad Bartelski

A vision of the future

It’s in the cards by Marc ap Dafydd